Wcale nie planowałam fotografować tego zestawu. Wiem, typowy zwyklak. Wiem, bardzo rozsądne połączenie swetra z golfem i gołych kostek - czekam o oklaski. Ale z reguły tak to u mnie wygląda, że ubieram się na przekór pogodzie czy jakimś przyjętym standardom. W każdym bądź razie polubiłam się z tą bramą garażową, wiec nie gości ona tutaj po raz ostatni.
PS. Spokojnie, grzywka podcięta, znowu wszystko widzę.


fot. Weronika

hat Mohito / sweater F&F / pants H&M sh / shoes, bag Zara


I jak tam? Wypoczęci? Baterie naładowane? U mnie jak najbardziej! Majówkę spędziłam w gronie najbliższych, dlatego zdecydowanie mogę uznać ją za udaną. Zaliczyłam działkę z rodzinką, imprezę majówkowo - urodzinową i aktywny wypad w góry, więc wolny czas został w pełni wykorzystany.  Takie spotkania uświadamiają mi jak bardzo tęsknie za wakacjami, gdzie zorganizowanie czegoś w większym gronie nie stanowi większego problemu, bo przeważnie każdy ma wtedy czas i jest więcej opcji. Na szczęście wszystko przed nami, więc ludziska, byle do lata!
Białe spodnie, które mieliście okazję oglądać już dwa posty wcześniej, w moim przypadku, o dziwo , przebiły klasyczne, czarne rurki i ciężko jest mi się z nimi teraz rozstawać. Poza tym, że również pasują praktycznie do wszystkiego to i dodatkowo rozjaśniają sylwetkę, dodając świeżości każdej stylizacji. W pochmurny dzień jak znalazł dla kontrastu z miejską szarością, zaś w połączeniu z promieniami słonecznymi - idealny wiosenny look.


 






 

 fot. Weronika
top Bershka / bag, bra, jewelry H&M / pants Lindex sh + DIY / shoes Zara


No i nareszcie doczekaliśmy się upragnionego weekendu majowego. W końcu to idealny czas na spotkania z rodzinką czy znajomymi i nadrobienie wszelkich zaległości. U mnie, o dziwo, tym razem każdy dzień jest już mniej więcej zaplanowany, więc trzymam się nadziei, że wszystko pójdzie po mojej myśli. Bo jakby nie patrzeć, spontany wydają się być jednak bezpieczniejszą opcją. Inaczej człowiek się nastawia, myśli jak to będzie fajnie, a potem przychodzi co do czego - i lipa. Poniższe foteczki właśnie też troszkę na spontanie - bo pogoda nie pewna, bo nie ma gdzie focić, bo nie ma co ubrać. Co jak co, ale wydaje mi się, że efekt jest całkiem ok, hm?
I nie, to nie są spodnie od piżamy. Z czasem prostota wyposażenia mojej szafy i jego kolorystyki coraz bardziej daje mi znaki, żeby nie kupować samych basicowych produktów i pozwolić sobie na coś czego nie założę 'do wszystkiego'. Stąd jakiś czas temu wpadły mi w oko te oto mało urodziwe spodnie, które zapewne nie każdemu przypadną do gustu. Ale z racji tego, ze lubię to co dziwne/inne/brzydkie(?), a jeżeli jest jeszcze na przecenie to nie mogłam ich nie kupić.
Miłej majówki, wypocznijcie!

 




fot. Weronika
hat Mohito / blouse sh / jacket Cubus / pants New Look / sneakers Bershka / ring H&M

 Wiosna. W końcu można powiedzieć, że zadomowiła się u nas na dobre. Widok kwitnących drzew cieszy pewnie nie jedno oko, a rozgrzewające promienie słoneczne to coś, za czym tęsknił każdy zmarzluch. Akurat jestem typem człowieka, u którego, w głównej mierze, właśnie ładna pogoda wpływa na dobry nastrój danego dnia. Może to trochę śmieszne, ale mam wtedy przeświadczenie, że wszystko może mi się udać, a problemy wyparowują z głowy na jakiś czas. O ile muszę ścigać się z mijającym mnie autem, żeby zdążyć na tramwaj - to tak, tak się właśnie wtedy czuję. Już nie mogę się doczekać by wykorzystywać nadchodzące takie dni w 100%.












sweater Atmosphere sh / pants Lindex sh  / sneakers Sinsay / sunglasses Pepco / bra, jewelry h&m